E-commerce do Chin cz.2: modele sprzedaży

Coraz więcej małych i średnich polskich przedsiębiorstw szuka sposobu wejścia na rynek chiński lub na zwiększenie wolumenu obecnego eksportu do Chin. Dynamiczny rozwój e-commerce transgranicznego dostarcza szereg atrakcyjnych rozwiązań. W drugiej części naszej mini serii poświęconej sprzedaży do Chin w drodze internetowego handlu zagranicznego prezentujemy podstawowe modele wejścia na rynek e-commerce w Chinach: bezpośrednia sprzedaż chińskiemu konsumentowi z własnego sklepu online lub poprzez jedną z europejskich albo globalnych platform e-cmmerce, założenie sklepu online na chińskiej platformie, podpisanie umowy na dostawy towarów dla chińskich platformy w ramach jej sprzedaży własnej oraz podjęcie współpracy z chińskim butikiem internetowym. Doradzamy również który model jest najbardziej odpowiedni dla małego, średniego lub dużego polskiego przedsiębiorstwa.

E-commerce do Chin cz.3: zmiany w 2019

Coraz więcej małych i średnich polskich przedsiębiorstw szuka sposobu wejścia na rynek chiński lub na zwiększenie wolumenu obecnego eksportu do Chin. Dynamiczny rozwój e-commerce transgranicznego dostarcza szereg atrakcyjnych rozwiązań. W trzeciej części naszej mini serii poświęconej sprzedaży do Chin w drodze internetowego handlu zagranicznego prezentujemy zmiany wprowadzone przez chińskie władze w zasadach funkcjonowania transgranicznego e-commerce w Chinach, które wchodzą w życie od 1 stycznia 2019 r. Doradzamy również jaki model sprzedaży do Chin mogą wybrać eksporterzy, których produkty zostały pozostawione poza oficjalnym systemem chińskiego internetowego handlu transgranicznego.

Chińskie platformy e-commerce dla produktów premium

Tmall, Taobao, JD.com i inne znane chińskie platformy e-commerce B2C to pierwszy naturalny wybór dla wielu firm, które rozważają wejście na rynek chiński bez budowania tradycyjnej sieci dystrybucyjnej lub równolegle do jej tworzenia. Świat chińskiego e-commerce jest jednak dużo bogatszy i operuje na nim wiele platform wyspecjalizowanych w określonych grupach lub segmentach produktów importowanych. Wykorzystanie możliwości jakie oferują może być dogodną a jednocześnie skuteczną metodą na drodze do budowania obecności i podstawy dla tworzenia przyszłej sieci dystrybucji w Chinach oraz świadomości marki wśród chińskich konsumentów.Jednym z segmentów w eksporcie do Chin, dla którego właściciele polskich marek szczególnie powinni wziąć pod uwagę inne niż tradycyjne kanały dystrybucji są dobra luksusowe lub produkty premium. Nie są to platformy dla każdej firmy i mniej lub bardziej restrykcyjnie selekcjonują swoich potencjalnych partnerów. Wejście przy ich pomocy na chiński rynek ma duże zalety.

Inkaso dokumentowe w eksporcie do Chin

Dla polskich importerów inkaso dokumentowe to dogodne narzędzie pozwalające zabezpieczyć się przed nieuczciwymi działaniami chińskich dostawców.W wypadku znacznego braku zaufania do sprzedającego kupujący może również dokonać kontroli załadunku towaru, żeby mieć pewność, że w dostawie znajduje się dokładnie to, co zamawiał. Sprzedawca przygotowuje dokumenty eksportowe i przesyła je poprzez swój bank do banku kupującego. Kupujący dopiero po potwierdzeniu zgodności dokumentów z uzgodnieniami i poprawności pod względem formalnym może dokonać płatności i po dokonaniu płatności otrzyma od banku oryginały dokumentów koniecznych do odbioru towarów. Płatność jest realizowana dopiero wtedy kiedy importer ma pewność, że towar jest zgodny z jego zamówieniem pod względem jakościowym i ilościowym a dokumenty są poprawnie wystawione i zostaną wydane po realizacji należności. Polscy eksporterzy powinni jednak mieć na uwadze ryzyko z jakim wiąże się wybór tej formy z w kontaktach z chińskimi partnerami.Niestety jest również wykorzystywane przez niektórych kupujących do uzyskania dodatkowych ustępstw.

Nieuczciwe przejęcia znaku towarowego w Chinach

Jedną z metod na zarobienie znacznych pieniędzy stosowanych przez nieuczciwych chińskich przedsiębiorców jest rejestracja znaków towarowych zagranicznych firm jako własnych. Proceder ten znany jako „trademark hijacking” (porwanie znaku towarowego) dotknął nie tylko potentatów jak Apple, Heineken, Tesla i znane osoby jak Michael Jordan, których znaki towarowe są powszechnie znane, ale również małe i średnie zachodnie przedsiębiorstwa. Prawnicy zajmujący się ochroną własności intelektualnej zagranicznych firm w Chinach wskazują, że wysoka zyskowność z nieuczciwych działań doprowadziła do powstania branży określanej mianem „trademark squatting industry”. Problem nie jest nowy, od wielu lat prawnicy i doradcy biznesowi podkreślają konieczność zabezpieczenia praw do znaku zgodnie z lokalnym prawem chińskim. Wciąż jednak wiele przedsiębiorstw ignoruje zagrożenie narażając się na znaczne szkody.